niedziela, 11 czerwca 2017

To był blamaż

Nawet nie wiem, czy nie największy w długiej historii drużyny. Po meczu apeluję o kulturę, o nie napierdzielanie na drugiego i nie narzekanie non stop. Dziś nikt nie zagrał nawet PRZECIĘTNIE o czym świadczy wynik. A takie gadanie non stop nie pomaga. Generalnie czasu na przemyślenia jest sporo. Giery w czwartek nie ma, do tego w weekend mamy pauzę.

P.S. nastepnym razem oddajemy walkowera, nie będę się napinał i tracił czasu na zbieranie składu...

Elektro - Bud - Universal 5:19 (3-9)
gole: 3 - maciek, 1 - muro, aras

6 komentarzy:

  1. Seba mimo wszystko liczę, że jeszcze nie raz pomożesz ogarnąć skład na mecz. Mimo wszystko jednej osobie nie zawsze jest łatwo spiąć kadrę, szczególnie jak deklaracje na stronce naszej spływają w ostatniej chwili, albo w ogóle. Każdy ma swoje zajęcia, prace, czy rodzinę, a tu piątek wieczór, czy sobota rano trzeba monitorować, czy może ten, albo ten się dopisał. Jeśli tak to pół biedy, jeśli nie to zaczyna się korespondencja i czekanie na odpowiedzi. W miniony weekend czapki z głów przed Sebą, bo mimo , że pierwotnie nie było składu i mecz był do przełożenia zebrał silną kadrę. Samego meczu nie komentuję oczywiście, bo go nie widziałem, a spływał do mnie jedynie aktualizowany w szybkim tempie suchy wynik. Jednak w głowie się nie mieści, żeby naskakiwać na siebie podczas meczu. Rozumiem w takcie jakieś mobilizujące okrzyki lub podpowiedzi co do ustawienia, ale żeby atakować się wzajemnie po nieudanych akcjach... Nikt nie lubi, każdy chce wygrywać, ale nikt nie jest z nas doskonały. Każdemu może się zdarzyć źle podać, niedokładnie przyjąć, nie trafić do pustaka, czy zrobić głupią stratę. Jesteśmy amatorami, którzy mają głownie mieć frajdę z gry w tej lidze. Jedyne czego można od nas oczekiwać to walka i zaangażowanie (niezależnie od wyniku), a nie spuszczenie głowy i załamywanie rąk. Mam nadzieję, że każdy sobie temat przemyśli, wyciągnie wnioski, a jeżeli komuś leży coś na "duszy" spotkajmy się któregoś dnia na piwie, czy chociaż wcześniej przed kolejnym meczem i wyjaśnijmy to sobie we własnym gronie. Porażka choć bolesna jest tylko porażką i liczę, że już w najbliższej kolejce zastosujemy się do słów naszego znamienitego trenera: "Kiełbasy do góry i golimy frajerów!"

    OdpowiedzUsuń
  2. co prawda to prawda,wzajemne oskarzanie sie jest zenujace,najpierw niech kazdy swoje zaangazowanie przeanalizuje czy udzielal sie w grze na calym boisku czy tylko czekal na super pilki najlepiej na pustaka, albo czy grajac w obronie wspomagal atak stwarzajac wieksze mozliwosci w rozegraniu pilki?Niecelne podania to niestety efekt tego co napisalem wyzej, a darcie papy to marna forma odwrocenia od swojej kiepskiej postawy uwagi..Seba też uwazam ze mimo wszystko powinienes dalej ogarniac sklad, bo chociaż ty dales przyklad przyjedzajac mimo wszystko i angazujac sie w to - aras

    OdpowiedzUsuń
  3. nie musimy się lubić ale powinniśmy się szanować.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jednego nie moge przebolec,ze odkad pamietam (a jestem vice seniorem tu☺ pod wzgledem starzu w teamie) w tej druzynie miala panowac raczej atmosfera luzna,jestesmy amatorami grubo po 30 i gramy dla ruchu i zabawy,ewentualne porazki bralismy z dystansem i co wazne powinnismy pomimo porazek,zlych podan czy braku sil sie wspierac i dopingowac.Proponuje,ze Ci co pragna za wszelka cene sie wyroznic samolubstwem na boisku czy krytyka wobec kolegow i w ten sposob psuc klimat,niech honorowo odpuszcza i poszukaja innych ekip albo zaczna byc realni..-aras

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie chodzi o to, żeby ktoś miał od nas odchodzić. Chodzi tylko o to, żeby pewne sprawy sobie wyjaśnić, żeby podczas kolejnych meczów nie było wzajemnych pretensji i grania na alibi, tylko wsparcie... Jak to w kolektywie być powinno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krefcik z pelnym szacunem,ale takie "wyjasnianie" w praktyce niczego nigdy nie dawalo,duzo sie zmienilo na minus i niestety w pewnym momencie trzeba postawic sprawe jasno.Zainteresowanym tematem powiem wprost co mam na mysli.-aras

      Usuń