Nawet nie wiem, czy nie największy w długiej historii drużyny. Po meczu apeluję o kulturę, o nie napierdzielanie na drugiego i nie narzekanie non stop. Dziś nikt nie zagrał nawet PRZECIĘTNIE o czym świadczy wynik. A takie gadanie non stop nie pomaga. Generalnie czasu na przemyślenia jest sporo. Giery w czwartek nie ma, do tego w weekend mamy pauzę.
P.S. nastepnym razem oddajemy walkowera, nie będę się napinał i tracił czasu na zbieranie składu...
Elektro - Bud - Universal 5:19 (3-9)
gole: 3 - maciek, 1 - muro, aras
Seba mimo wszystko liczę, że jeszcze nie raz pomożesz ogarnąć skład na mecz. Mimo wszystko jednej osobie nie zawsze jest łatwo spiąć kadrę, szczególnie jak deklaracje na stronce naszej spływają w ostatniej chwili, albo w ogóle. Każdy ma swoje zajęcia, prace, czy rodzinę, a tu piątek wieczór, czy sobota rano trzeba monitorować, czy może ten, albo ten się dopisał. Jeśli tak to pół biedy, jeśli nie to zaczyna się korespondencja i czekanie na odpowiedzi. W miniony weekend czapki z głów przed Sebą, bo mimo , że pierwotnie nie było składu i mecz był do przełożenia zebrał silną kadrę. Samego meczu nie komentuję oczywiście, bo go nie widziałem, a spływał do mnie jedynie aktualizowany w szybkim tempie suchy wynik. Jednak w głowie się nie mieści, żeby naskakiwać na siebie podczas meczu. Rozumiem w takcie jakieś mobilizujące okrzyki lub podpowiedzi co do ustawienia, ale żeby atakować się wzajemnie po nieudanych akcjach... Nikt nie lubi, każdy chce wygrywać, ale nikt nie jest z nas doskonały. Każdemu może się zdarzyć źle podać, niedokładnie przyjąć, nie trafić do pustaka, czy zrobić głupią stratę. Jesteśmy amatorami, którzy mają głownie mieć frajdę z gry w tej lidze. Jedyne czego można od nas oczekiwać to walka i zaangażowanie (niezależnie od wyniku), a nie spuszczenie głowy i załamywanie rąk. Mam nadzieję, że każdy sobie temat przemyśli, wyciągnie wnioski, a jeżeli komuś leży coś na "duszy" spotkajmy się któregoś dnia na piwie, czy chociaż wcześniej przed kolejnym meczem i wyjaśnijmy to sobie we własnym gronie. Porażka choć bolesna jest tylko porażką i liczę, że już w najbliższej kolejce zastosujemy się do słów naszego znamienitego trenera: "Kiełbasy do góry i golimy frajerów!"
OdpowiedzUsuńco prawda to prawda,wzajemne oskarzanie sie jest zenujace,najpierw niech kazdy swoje zaangazowanie przeanalizuje czy udzielal sie w grze na calym boisku czy tylko czekal na super pilki najlepiej na pustaka, albo czy grajac w obronie wspomagal atak stwarzajac wieksze mozliwosci w rozegraniu pilki?Niecelne podania to niestety efekt tego co napisalem wyzej, a darcie papy to marna forma odwrocenia od swojej kiepskiej postawy uwagi..Seba też uwazam ze mimo wszystko powinienes dalej ogarniac sklad, bo chociaż ty dales przyklad przyjedzajac mimo wszystko i angazujac sie w to - aras
OdpowiedzUsuńnie musimy się lubić ale powinniśmy się szanować.
OdpowiedzUsuńJednego nie moge przebolec,ze odkad pamietam (a jestem vice seniorem tu☺ pod wzgledem starzu w teamie) w tej druzynie miala panowac raczej atmosfera luzna,jestesmy amatorami grubo po 30 i gramy dla ruchu i zabawy,ewentualne porazki bralismy z dystansem i co wazne powinnismy pomimo porazek,zlych podan czy braku sil sie wspierac i dopingowac.Proponuje,ze Ci co pragna za wszelka cene sie wyroznic samolubstwem na boisku czy krytyka wobec kolegow i w ten sposob psuc klimat,niech honorowo odpuszcza i poszukaja innych ekip albo zaczna byc realni..-aras
OdpowiedzUsuńNie chodzi o to, żeby ktoś miał od nas odchodzić. Chodzi tylko o to, żeby pewne sprawy sobie wyjaśnić, żeby podczas kolejnych meczów nie było wzajemnych pretensji i grania na alibi, tylko wsparcie... Jak to w kolektywie być powinno.
OdpowiedzUsuńKrefcik z pelnym szacunem,ale takie "wyjasnianie" w praktyce niczego nigdy nie dawalo,duzo sie zmienilo na minus i niestety w pewnym momencie trzeba postawic sprawe jasno.Zainteresowanym tematem powiem wprost co mam na mysli.-aras
Usuń