niedziela, 2 stycznia 2011

Nowy rok - stare mankamenty..

Czyli brak skutecznosci, odpuszczanie krycia i pojedyncze bledy. Wazne jednak ze udalo sie wygrac mimo, ze w pewnym momencie było 3:5 w trąbe.

Elektro BUD - Arizona 6:5 (2-2)

Gole: 2- rocky, 1 - aras, seba, kuma, kuba

6 komentarzy:

  1. Wiekszosc miala pelen zoladek jedzenia i brakowalo troche wiecej ruchu...Ja dopiero w ostatnim wejsciu czulem sie rozgrzany..:(Najwazniejsze 3 pkt..przeciez chodzi o zabawe:)
    Norbi.
    ps.Na jaki kolor szmat sie umawiamy na czwartkowe treningi ?

    OdpowiedzUsuń
  2. na różowy :D
    w meczu mimo odpuszczania krycia każdy pokazał charakter, a to buduje :)
    kuba r

    OdpowiedzUsuń
  3. to nie bylo odpuszczanie tylko swiateczny zastoj sadelkowy,najwazniejsze ze 3 pkt nasze bo to co sie dzialo pod bramka rywala-te pudla na pusta z metra...,
    z rozowego to ja mam tylko majtki,arekb.

    OdpowiedzUsuń
  4. poświąteczny nastrój i anemia pod bramka rywala nie da sie ukryc,ale cieszy,ze to my bylismy druzyna lepiej zgrana i zorganizowana na boisku nie koniecznie patrzac na wynik - a te "setki" odrobimy w nastepnym meczu:-) - aras

    OdpowiedzUsuń
  5. Mecz był ciężki i pomimo naszej niemocy z przodu udało się wywieźć komplet punktów. Pod koniec mieliśmy szansę ze 2 razy ich skontrować ale ponownie nie potrafiliśmy wykorzystać sytuacji w których było nawet 3 na 1. Co do gry z tyłu, to czasami byłem tylko ja na 3 atakujących. Rozumiem, że jak wyprowadzamy atak to idziemy do przodu, ale kurde nie wszyscy :) Zresztą ja nie jestem jakimś super stoperem, ale jak widzę, że wszyscy biegną do przodu, to wolę zostać z tyłu, żeby chociaż była jakaś szansa na zatrzymanie kontry. Wiem, że w mojej grze są mankamenty, nie jestem też wirtuozem techniki, ale staram się dać z siebie wszystko na każdym meczu i będę się starał wdrażać nasz styl gry na treningach. Gratuluję całej drużynie walki i zwycięstwa.

    Qma

    OdpowiedzUsuń
  6. gratuluje wygranej calemu teamowi ;)
    moim zdaniem "men of the mecz" to zdecydowanie Rocky gdyz dzieki niemu wygralismy ten mecz pomimo pierwszej bramki Rocky bylo zajebiscie ;)
    naprawde swieta rzucaja sie w oczy ;) widac ze troche wszyscy pojedlismy ;) a nie ma co sie zalamywac dwa mecze i wrócimy do formy ;P
    widac bylo ze oddaliscie sercre na boisku a to sie najbardziej liczy ;D
    jeszcze raz gratulacje z powodu zwyciestwa ;P


    michalek ;)

    PS:Krefcio jeszcze nie wiem co z treningiem ale bede konwersowal z mama na ten temat ;D ;P

    OdpowiedzUsuń