To był mimo wyniku niezly mecz w naszym wykonaniu. Przed samym pojedynkiem okazało sie ze nie dotra ani Luks ani Krystek, a potem z przebojami dotarl do nas Roki. Mimo to zagralismy, powalczylismy i jak to bywa przy lepszej skutecznosci m.in. mojej moglo by sie to inaczej zakonczyc. Nie mowie ze bysmy wygrali ale wynik 4-7 wygladalby bardziej po ludzku.
Pilkington - Elektro Bud 7:1 (2-0)
bramka: seba
W niedziele ostatni mecz sezonu zasadniczego -juz bedziemy znac wyniki innych spotkan i wtedy bedzie wiadomo czy mamy baraz czy cudem go unikniemy. O 15ej gramy z MN Sport. Jak z Wami ?
Najważniejsze, że wszystko zależy od nas. Utrzymując się w lidze będzie można szybko puścić ten nieszczęśliwy sezon w niepamięć, odciąć go grubą kreską i zacząć pisanie nowej historii...
OdpowiedzUsuńW niedzielę jestem. Co z treningiem?
OdpowiedzUsuńQma
Nie ma - Konsbud gra mecz wowczas
OdpowiedzUsuńkurna wiem, ze latwo sie mowi, ale ten jedyny mecz, mecz o wszystko, wienczacy caly sezon poprostu wygrajmy i uratujmy te 2 lige! 3mam kciuki jak zawsze gdzies na morzu - aras
OdpowiedzUsuńAras nasza wygrana w weekend może jeszcze nie dać nam utrzymania, o tym czy tak będzie zadecyduje m.in. mecz, który jest przed naszym.
OdpowiedzUsuńObecny. W dobrej formie!
OdpowiedzUsuńR.
Nie ma mnie. Wczoraj załatwiłem nogę na orliku, szykuje się chyba dłuższa pauza. Dzisiaj idę do lekarza.
OdpowiedzUsuńFeralna środa: Maciek, Barca ....
OdpowiedzUsuńW niedziele będę
Sebastian
JESTEM, JAVKA
OdpowiedzUsuńbede i ja
OdpowiedzUsuńna teraz: qma - sebek, java, roki - seba, muro, moze krystek bedzie i luks - ale to sie okaze
OdpowiedzUsuń