poniedziałek, 14 grudnia 2015

Bez punktów...

Ten mecz momentami przypominał w-f klas 1-3 gdy Pan/Pani rzuca piłke dzieciom i taka jest kopanina. Niestety poziomem przystosowalismy sie do rywali i nim sie wszystko zaczęło było 0-3, potem 3-6... Ehhh - słabo to wygląda.

Protector - Elektro 6:5 (4-3)
bramki: 2 - aras, seba, 1 - krystian

W srode o 20 giera, czekam na potwierdzenie obecnosci do srody do 12ej, potem szukam ludzi :D

P.S. Pamietajcie o składkach - na razie dały 2 Sebki :)

10 komentarzy:

  1. Jestem na treningu.

    Co do meczu, to za bardzo nie pomogłem drużynie, ale niestety dorównaliśmy swój poziom do przeciwnika, który nie miał jakichś niewiarygodnych umiejętności. Niestety oni byli słabi, a my fatalnie beznadziejni. Po raz kolejny tracimy bramki ze stałych fragmentów jak aut i róg, gdzie każdy zawodnik powinien być pokryty zanim piłka zostanie wprowadzona do gry. Po raz kolejny tracimy też bramki po stratach własnych i nie wykorzystujemy swoich szans. Niestety to samo jest na treningach, zaczynamy grać, jak przeciwnik już się zmęczy.
    Grajmy na treningach to, co mamy grać w meczu, próbujmy jakichś rozwiązań na rzuty rożne i auty, bo to że kopiemy piłkę, jakoś niewiele wnosi. Było słaby i oby było lepiej.

    Qma

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem w środę.
    Różne mecze zdarzało nam się przegrać, jeszcze niejeden przegramy, ale dać się ograć ogórkom z nadwagą, nie umiejącym wymienić dwóch podań i 15-latkowi ważącemu w porywach do 30kg to żenada. Nawet Czysta Ferma nie była aż taka słaba.
    Ale zaczyna się od treningu. W ostatnią środę chociażby. Halę mamy od 20tej, ale trzeba jeszcze popierdolić w narożniku o dupie Maryni i kurwa 30 minut w plecy. Potem oczywiście kopanina. Na meczu wszystko ładnie wychodzi.
    Ja wiem, że to jest amatorska liga, ale kurwa podejdźmy profesjonalnie do meczu jako drużyna, a nie jak grupa znajomych z boiska, która wpadła popykać przy weekendzie przed pójściem na piwko do pubu. Bo jeśli tego nie będzie, to zamiast umawiać się na mecze, odpuśćmy do końca ligę i sobie w przyszłym roku zagramy z Luzersami w trzeciej.
    Teraz także widać, co dają nieobecni Macion i Rocky.
    W sobotę Opto. Jak nic się do tego czasu nie zmieni w naszych głowach i nie będziemy zapierdalać jako drużyna, to nie będzie dobrze, bo na razie to jesteśmy drużyną tylko dlatego, że mamy takie same koszulki i przybijamy piątkę przed meczem.
    W sumie to powinno być powiedziane po meczu, ale wszyscy poszli do domu.
    C.

    OdpowiedzUsuń
  3. jestem we środę - aras

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem w srode.
    Nie wiem co sie z Wami dzieje ale to nie wyglada dobrze. Na sls lejemy gosci dwucyfrowo, a na halpie jakas lipa. Z tymi SV byl dobry mecz a napewno byli jak na razie pilkarsko najlepsi z przeciwnikow. Wierze, ze w koncu sie ockniecie!!! Jak patrze na sklad gdzie ofens jest silny a tylko 5 bramek wlepic protektorowi...Moze na treningu warto pomieszac sklady zeby gra byla bardziej wyrownana, bo koledzy z Konsbudu graja tylko pierwsze 30min. A jak jest za latwo to zle!
    Murek

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie sie jutro wieczorem okaze czy bede, mozliwe ze tylko wpadne rozliczyc sie z Żurem bo mnie wrecz zajebali przed swietami robota i jest koniec swiata...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem-Krystian

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem
    Sebastian

    OdpowiedzUsuń