Brawa i szacunek Panowie! Kolejny rewelacyjny mecz w naszym wydaniu, nie wiem, czy nie najlepszy. Co prawda zwycięstwo wysokie, ale do momentu czerwonej kartki ich kipera (3:2) wynik i mecz bardzo na styku. Po ostrej grze ze strony Rynia widać, że zależało im na zwycięstwie, na szczęście nie daliśmy się w to wciągnąć. Graliśmy to co chcieliśmy i wyczekiwaliśmy swojej szansy. Chyba pierwszy raz ciężko wskazać u nas błędy indywidualne, czy drużynowe w całym meczu. Nawet do straconych bramek nie możemy mieć do siebie pretensji. Daliśmy z siebie maxxx! Krótkie krycie, asekuracja, walka i zaangażowanie...to w obronie, a w ataku szybkie rozegranie, mnóstwo ruchu na pozycjach i świetna skuteczność. Graliśmy całą drużyną na całym boisku. Do tego refleks Dębika, który ponownie potwierdził, że w przypadku braku Qmy spokojnie możemy na niego liczyć.
Po porażce Eko z Petro (mówiłem, że urwą komuś z czołówki punkty, może nie ostatnie ;)) sytuacja wygląda następująco: WYGRANIE LIGI ZALEŻY WYŁĄCZNIE OD NAS! Żeby nie było tak różowo możemy równie dobrze skończyć na 5 miejscu. Cel jednak pozostaje niezmienny: pierwsza trójka!
Bramki: Maciek-3, Bart-2, Krefcik-1, Lucs-1
W czwartek 20:00 gierka treningowa. Kto jest?
Co do meczu to wyróżniłbym Rockiego za walkę z Gajewskim! Niewiele sobie chłop pograł, a najczęściej przy nim był właśnie Roberto!
OdpowiedzUsuńW czwartek jestem!
Po zachowaniu Gajewskiego na boisku i poza nim było widać, że został ładnie wyłączony. Dodajmy do tego skuteczność w grze z przodu. I Lucs i Macio ładnie rozmontowywali obronę przeciwnika. Dębik - wiadomo :) Dodajmy bramkę Barta po przechwycie i wymuszenie czerwonej na ich bramkarzu i w konsekwencji trzy punkty zasłużone. Mecz ostry, bo cały czas czuję go w nogach :)
OdpowiedzUsuńW czwartek jestem.
C.
Było elegancko. Mecz pokazał ile znaczy brak poważnych własnych błędów plus skuteczność. Swoje strzelaliśmy i mogliśmy kontrolować sytuację. Szczególnie obrona zagrała pewnie, blisko kryła i przerywała ich akcje. Szacun dla wszystkich. Oby takiej gry było więcej w naszym wykonaniu. Ja poważnie odczułem ich ostrą grę, chyba poleciała mi już stale boląca łąkotka, teraz nie mogę zrobić pełnego przysiadu tak w kolanie napieprza. Dam znać w środę czy się poprawia i jak z treningiem.
OdpowiedzUsuńM.
szacuneczek za wynik i grę! mnie w czwartek jeszcze nie będzie, bo będę w drodze do domu,ale już na meczu jestem - aras
OdpowiedzUsuńDodam jeszcze że kondycyjnie dalismy radę-tylko jeden do zmiany przy tak szybkim meczu-szacun(i tu wychodzą czwartkowe giery! Warto bywać!)
OdpowiedzUsuńMi natomiast kolano spuchło,dwa dni mnie napier...ale zimne okłady zrobiły swoje i jest ok.
Czwartek obecny na 90%.
R.
Czy na dziś mamy komplet? Bo zabrałbym do grania jakichś ludzi...Mateusza tego co ostatnio, a może i Łukasz by chciał...
OdpowiedzUsuńC.
Ja jednak odpadam. Oszczędzam nogę na niedzielę.
OdpowiedzUsuńM.
Zabierz Czarek, moze byc dwoch.
OdpowiedzUsuńNie ma rywali, nie ma gierki.
OdpowiedzUsuń