niedziela, 8 września 2013

Udany rewanż... Z Petro 5:4 (4:2)

W optymalny sposób wzięliśmy rewanż na Petro, za stracone punkty w' pierwszej rundzie! Ale od początku... Niedzielny poranek... godz. 10:30 info od Arasia: "nie dojadę"... godz. 10:58 info od Rockiego "nie dojadę"... Rozumiem, że mogą być wypadki losowe, ale... Troszkę szacunku dla kolegów. Nie było nawet czasu, żeby kogoś dobrać. Na szczęście wcześniej dobraliśmy Przemka, a w sobotni wieczór Lucs wręcz się wprosił na granie, po nie zgłoszonej obecności na meczu do piątku do 20tej. Z niepokojem czekałem, czy ktoś jeszcze się wykruszy. Pozostali stawili się w komplecie!
Mecz tradycyjnie na śpiąco zaczynamy i po 5 minutach 0:2. Od 10ej, wreszcie się ustawiamy i zaczynamy grać. W efekcie do przerwy 4:2 dzięki kontrom i grze na naszą ścianę. W drugiej połowie zadyszka nas łapie i robi się 4:4. Qma utrzymuje nas w grze o punkt, a nawet jak się okazało o 3 punkty. W doliczonym czasie, o dziwo po rogu, ale rozegranym wreszcie krótko piłkę w polu karnym dostaje Seba. Staje oko w oko na przeciw kipera, niczym John Wayne w samo południe w pojedynku na uliczce, przed "saloon"-em, na oczach setek gapiów i jak w zwolnionym tempie posyła kulę... płasko po ziemi obok jego nogi! Piłka w siatce! Koniec!!!
Bramki: Lucs-2, Seba-2, Przemek-1

We wtorek trening, kto jest? Opłaty:
Qma- 0 zeta
Krefcik - 0 zeta
Lucas - 5 zeta
Rocky - 10 zeta
Przemek - 0 zeta
Maciek - 10 zeta
Janek (o ile nie uzbieramy składu) - 10 zeta
Araś - 10 zeta
Seba - 5 zeta (zaliczkowo wpłacone 5 zeta)
 Pozostali z drużyny: Mate, Bartek, Norbi po 15zeta.

14 komentarzy:

  1. Na trening ma wpasc też Sebastian wracajacy po kontuzji. Nie wiadomo na ile minut da rade, ale gra za friko oczywiscie, bo nasza druzyna wspiera rechabilitacje swoich zawodnikow ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sebastian uratował honor drużyny :) We wtorek jestem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jednak nie ma mnie na treningu... A jak pozostali?

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko jasne...Rocky pil z Arasiem:) hehe
    Graty Panowie,najwazniejsze w tym momencie 3 pkt...jeszcze nadejda lepsze czasy Elektro-Budu!
    Norbi.

    OdpowiedzUsuń
  5. :)hehe Krefcik wyluzuj z tym szacunkiem do kolegów, bo ja akurat raczej nie odpuszczam gierek bez powodu. Już byłem w drodze na Szczecin od siebie z wioski kiedy najpierw wygasło radio w aucie, potem światła mijania, pozapalały się wszystkie kontrolki, następnie siadło wspomaganie kierownicy a kilka minut później odcięło dopływ paliwa:)czekało mnie holowanie w drogę powrotną i aktualnie czekam na nowy alternator, który powinien już dzisiaj być u kumpla w warsztacie i jak wszystko pójdzie z planem to bede na treningu już autem - aras

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zajade dzis - mam nadzieje ze sie uzbiera team...

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepraszam za nagła nieobecność w niedziele.
    Moj 4 letni chrześniak miał urodziny i obiecaną wycieczkę pociągiem nad morze(ma świra na punkcie pociągów).Miała jechać z Nim moja siostra ale coś jej wypadło i musiałem Ją zastąpić.A nie mogłem dzieciakowi odmówić...
    I taka moja niedzielna historia.
    Na gierkę nie dotrę,gdyż mnie choroba zaatakowała,na antybiotykach jade.
    Do niedzieli się naprawie.
    Rocky.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja bede, ale wolalbym nie bronic, bo w ostatnich 2 spotkaniach mocno ucierpiala moja prawa dłoń. 2 mecze temu wybiłem sobie malego palca, a w ta niedziele chyba knykcia obok i czuje po prostu, że ręka jest mocno przeciążona i nie chcę jej dobijać na treningu.

    Qma

    OdpowiedzUsuń
  9. bez bramkarza to takie granie sensu pozbawione :(

    OdpowiedzUsuń
  10. nie marudź, poćwiczysz powroty do obrony ;)

    Qma

    OdpowiedzUsuń
  11. Qma, Przemek, Lucas (jest giera), moze Aras.
    Moze Tomek wpadnie? Dzis zdalby sie Janek

    OdpowiedzUsuń
  12. A jednak... Treningu nie ma...

    OdpowiedzUsuń