W optymalny sposób wzięliśmy rewanż na Petro, za stracone punkty w' pierwszej rundzie! Ale od początku... Niedzielny poranek... godz. 10:30 info od Arasia: "nie dojadę"... godz. 10:58 info od Rockiego "nie dojadę"... Rozumiem, że mogą być wypadki losowe, ale... Troszkę szacunku dla kolegów. Nie było nawet czasu, żeby kogoś dobrać. Na szczęście wcześniej dobraliśmy Przemka, a w sobotni wieczór Lucs wręcz się wprosił na granie, po nie zgłoszonej obecności na meczu do piątku do 20tej. Z niepokojem czekałem, czy ktoś jeszcze się wykruszy. Pozostali stawili się w komplecie!
Mecz tradycyjnie na śpiąco zaczynamy i po 5 minutach 0:2. Od 10ej, wreszcie się ustawiamy i zaczynamy grać. W efekcie do przerwy 4:2 dzięki kontrom i grze na naszą ścianę. W drugiej połowie zadyszka nas łapie i robi się 4:4. Qma utrzymuje nas w grze o punkt, a nawet jak się okazało o 3 punkty. W doliczonym czasie, o dziwo po rogu, ale rozegranym wreszcie krótko piłkę w polu karnym dostaje Seba. Staje oko w oko na przeciw kipera, niczym John Wayne w samo południe w pojedynku na uliczce, przed "saloon"-em, na oczach setek gapiów i jak w zwolnionym tempie posyła kulę... płasko po ziemi obok jego nogi! Piłka w siatce! Koniec!!!
Bramki: Lucs-2, Seba-2, Przemek-1
We wtorek trening, kto jest? Opłaty:
Qma- 0 zeta
Krefcik - 0 zeta
Lucas - 5 zeta
Rocky - 10 zeta
Przemek - 0 zeta
Maciek - 10 zeta
Janek (o ile nie uzbieramy składu) - 10 zeta
Araś - 10 zeta
Seba - 5 zeta (zaliczkowo wpłacone 5 zeta)
Pozostali z drużyny: Mate, Bartek, Norbi po 15zeta.
jestem
OdpowiedzUsuńNa trening ma wpasc też Sebastian wracajacy po kontuzji. Nie wiadomo na ile minut da rade, ale gra za friko oczywiscie, bo nasza druzyna wspiera rechabilitacje swoich zawodnikow ;)
OdpowiedzUsuńSebastian uratował honor drużyny :) We wtorek jestem.
OdpowiedzUsuńJednak nie ma mnie na treningu... A jak pozostali?
OdpowiedzUsuńWszystko jasne...Rocky pil z Arasiem:) hehe
OdpowiedzUsuńGraty Panowie,najwazniejsze w tym momencie 3 pkt...jeszcze nadejda lepsze czasy Elektro-Budu!
Norbi.
jest giera czy nie?
OdpowiedzUsuń:)hehe Krefcik wyluzuj z tym szacunkiem do kolegów, bo ja akurat raczej nie odpuszczam gierek bez powodu. Już byłem w drodze na Szczecin od siebie z wioski kiedy najpierw wygasło radio w aucie, potem światła mijania, pozapalały się wszystkie kontrolki, następnie siadło wspomaganie kierownicy a kilka minut później odcięło dopływ paliwa:)czekało mnie holowanie w drogę powrotną i aktualnie czekam na nowy alternator, który powinien już dzisiaj być u kumpla w warsztacie i jak wszystko pójdzie z planem to bede na treningu już autem - aras
OdpowiedzUsuńJa zajade dzis - mam nadzieje ze sie uzbiera team...
OdpowiedzUsuńPrzepraszam za nagła nieobecność w niedziele.
OdpowiedzUsuńMoj 4 letni chrześniak miał urodziny i obiecaną wycieczkę pociągiem nad morze(ma świra na punkcie pociągów).Miała jechać z Nim moja siostra ale coś jej wypadło i musiałem Ją zastąpić.A nie mogłem dzieciakowi odmówić...
I taka moja niedzielna historia.
Na gierkę nie dotrę,gdyż mnie choroba zaatakowała,na antybiotykach jade.
Do niedzieli się naprawie.
Rocky.
ja bede, ale wolalbym nie bronic, bo w ostatnich 2 spotkaniach mocno ucierpiala moja prawa dłoń. 2 mecze temu wybiłem sobie malego palca, a w ta niedziele chyba knykcia obok i czuje po prostu, że ręka jest mocno przeciążona i nie chcę jej dobijać na treningu.
OdpowiedzUsuńQma
bez bramkarza to takie granie sensu pozbawione :(
OdpowiedzUsuńnie marudź, poćwiczysz powroty do obrony ;)
OdpowiedzUsuńQma
Qma, Przemek, Lucas (jest giera), moze Aras.
OdpowiedzUsuńMoze Tomek wpadnie? Dzis zdalby sie Janek
A jednak... Treningu nie ma...
OdpowiedzUsuń