Po walce i dzięki wierze w to, że możemy, zdobywamy punkt w meczu z drużyną, która mimo remisu ciągle liczy się w walce o pierwszą ligę.
Piłkarsko odstawaliśmy od zawodników Fali, ale dzięki ostrej, a czasami nawet brutalnej grze i wielkiemu zaangażowaniu nie przegrywamy kolejnego , 5 już z rzędu meczu w II lidze SLS! Oczywiście zdarzały nam się tradycyjne błędy w kryciu, ale wyjątkowo po tym spotkaniu nie trzeba o tym pisać. Można powiedzieć, że mieliśmy szczęście, ale ile razy nas ono opuszczało. Choć z drugiej strony w samej końcówce przy wyniku 3:3, to my mogliśmy wyjść na prowadzenie. Mimo wszystko wykazaliśmy się bardzo dobrą skutecznością i kilkoma fajnymi ofensywnymi akcjami. Znowu zdobywamy bramkę po rogu, który gramy na krótko. Widać, że musimy wykonywać je wyłącznie w ten sposób, przy najmniej nie narażamy się na kontry, a może i coś znowu wpadnie ;)
Bramki: Seba-1, Araś-1, Maciek-1
Trening we wtorek, opłaty za gierkę:
ZERO zeta - Qma, Krefcik, Przemek, Sebastian (w ramach rehabilitacji do treningów na hali)
5 zeta - Lucas, Seba (zaliczkowo wpłacone 5 zeta)
10 zeta - Rocky, Maciek, Araś, Janek
15 zeta - Mate, Bart,
Na razie na trening:
OdpowiedzUsuńQma - Rocky, Przemek, Sebastian, Lucas, Mate, może Seba, ewentualnie Janek by się zdał.
Jak ktoś się wyłamuje niech daje jak najszybciej znać!
Fajnie zagraliśmy.. Może ostatnie mecze są zwiastunem, że coś się zazębia, jest coraz więcej dobrych fragmentów gry i zrozumienia na boisku.
OdpowiedzUsuńM.
Najważniejsze,że na meczu była walka od początku do końca!
OdpowiedzUsuńNie odpuszczaliśmy;nie odstawialiśmy nogi.
Niech to głupio nie zabrzmi,ale bravo Krefcik i Mate,że w końcówce nie daliście się ograć-poszły ostre kosy,lecz czasami i tak trzeba,żeby wywalczyć cenny choćby jeden punkt!!!
Ale co by nie gadać-Qma Man of the match.
Rocky.
Fajnie, że zdobyliśmy ten jeden punkt, bo walka trwała do końca, no i graliśmy nawet w osłabieniu. Drugą jak dla mnie ważną odnotowania sprawą jest to, że nie straciliśmy bramki z żadnego ich rzutu wolnego - a mieli ich naprawdę sporo i to z dobrych miejsc na uderzenie. Troszkę za dużo było złych przyjęć piłki i strat zwłaszcza w pierwszej połowie. Może też nie najlepsze były moje dalekie wybicia, nad czym będę się starał pracować. Chyba już tradycją jest, że w kolejnym meczu odnoszę lekką kontuzję - tym razem Bart w zamieszaniu w naszym polu karnym nadepnął mi na rękę i mam sporego siniaka, do tego nadal boli mnie palec wybity w poprzednim meczu, więc dzisiaj raczej będę starał się oszczędzać.
OdpowiedzUsuńPozdro,
Qma
Qma dzis pelen luz, moze jakies naturalne srodki zazyjesz ;)
OdpowiedzUsuńBedzie Jasiek.
Obecny. Będę wcześniej więc jak ktoś chce wcześniej pokopać to zapraszam :)
OdpowiedzUsuńMecz z Towarem przełozony z wielkim trudem. Teraz rywale chca 2-3 daty do zagrania minimum o godzinie 20ej. Bede sie starał oczywiscie po 24ym czyli powrocie Qmy zrobic ten emcz w godzinach 20-22 co?
OdpowiedzUsuńFajna giera za nami. Obecni: qma - rocky, sebastian, lukas, przemek, jasiek, seba. W niedziele meczu nie ma - pisac kto we wtorek bedzie na gierze o 21 30.
OdpowiedzUsuńWe wtorek jestem :) a może ktoś chętny na orlika w niedziele przy skrzyżowaniu witkiewicza/derdowskiego (lo nr7)? w godzinach 12.00 - 13.30 z reguły jest wolny. Zawsze można zarezerwować termin i z jakąś drużyną się ustawić.
OdpowiedzUsuń