poniedziałek, 6 maja 2013

Elektro-BUD : Konig Trans 5:6 (1:3)

Na inaugurację porażka... Nim obudziliśmy się ze snu "zimowego" było już 0:3. Budzik włączył nam nowy kolega Mateusz strzelając bramki na 1:3 i 2:3. Od tego momentu  nie było spania, ale przytrafiały nam się drzemki, które ostatecznie kosztowały nas punkty. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy zmęczenia rywali, bo mimo licznego składu kondycyjnie wyglądali blado, szczególnie w drugiej połowie. Sytuacje ku temu były dobre, nawet w ostatniej akcji meczu. Tradycyjnie można napisać o braku czucia piłki, boiska, czy braku zgrania, ale może wreszcie coś się ruszy z tymi gierkami i nie będziemy mieli tej wymówki.
Koledzy Mate i Jonatan (grał w drugiej połowie) poprawnie wprowadzili się do drużyny, a będzie lepiej kiedy trochę razem pokopiemy.
Bramki: Mate-2, Araś-2, Seba-1

3 komentarze:

  1. Powiedzmy sobie szczerze, sami przegralismy ten mecz a nie KONIG wygral, 4 bramki z 6 padly po naszych wielbładach - az wstyd ze sie takie rzeczy nam przytrafialy, to byly takie same skuchy jak moje na bramce w meczu z Profesja. Przepraszam za niewykorzystanie ostatniej akcji, zabraklo troche farta ale mimo wszystko z nowymi nabytkami jestem jak co roku spokojny o utrzymanie i mysle ze bedzie dobrze!
    Wazne by raz na 2-3 tygodnie gdzies móc pokopac razem ale nie na gierce tylko w jakims sparingu z rywalem ktory pozwoli nam na troche gry naprawde a nie pitu pitu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dowiadywałem się o grę na boisku na żwirki i wigury z gostkami z pracy mojej żony, niestety przesuneli im termin z poniedzialku 19:30 na niedziele, wiec kicha.

    Qma

    OdpowiedzUsuń
  3. a co do meczu, to widać po nas było długą przerwę i weekend majowy - po prostu 1sza połowa to był w naszym wykonaniu piknik. Druga juz lepiej, ale nadal popełnialiśmy sporo błędów w wyprowadzaniu piłki i w obronie. Jednak będzie lepiej! Trzeba tylko grać od początku do końca i twardo w obronie.

    Qma

    OdpowiedzUsuń