niedziela, 19 sierpnia 2012

Karwasz w twarz...

Dalismy ciała maxxx... Do okolic 35 minuty wynik był wyrownany, choc lepsi byli rywale... doprowadzilismy do remisu, potem Maciek strzela swojaka i ja mając dobrą sytuacje przegrywam z bramkarzem rywali i... opadamy z sił i chęci i wynik zrobił sie co najmniej wstydliwy. Szkoda, że nie zagrał Norbi bo rywale nie pozwolili a do tego ma znany fejs - jego brak był mega odczuwalny... Dzis tak naprawde chyba wszyscy oprócz może Lopeza mają mega kaca moralnego...
zapominamy jednak o tym meczu, przed nami bowiem TIETO!

Elektro - TW Sport 2-8 !! (1-2)
gole: 2- seba

30 komentarzy:

  1. Aaaa, mamy giere w srode o 19 30 na Hożej? Powiem tak - byłbym, a i każdemu z nas by sie to przydało raz z powodów kondycyjnych a dwa z powodu gry i czucia piłki po przerwie!!

    OdpowiedzUsuń
  2. chaos,nerwowa gra,podania tylko w strone bramki rywala i zero spokoju,nawet aut czy rog wybijamy w ten sposob,ze odrazu idzie kontra;/tak sie nie gra w pilke tym bardziej w 2 lidze sls.Co do kondycji rywale wcale nie mieli lepszej oni poprostu celniej i madrzej podawali,nie bali sie grac w pilke tak jak u wiekszosci z Nas ten strach przed strata pilki.jak nie bedzie wiekszego spokoju i pomyslu to dajmy sobie spokoj,bo zal bylo wczoraj to ogladac z boku;/ A bym zapomnial,najgrosze bylo to zniechecenie w 2 polowie zarazliwa choroba,ktora szybko zaraza pozostalych......
    Norbi.

    OdpowiedzUsuń
  3. trafnie to ująłeś Norbo - ten strach przed stratą piłki - a zastanawiałeś się skąd to się bierze?To ci powiem. Co niektórzy w naszej drużynie zapominają, że gramy dla zabawy a nie o mistrzostwo świata. w naszej drużynie zrobił się jakiś dziwny podział na tych co mogą grać jak im się tylko podoba i na tych co mają tylko podawać i nie próbować innych zagrań..śmiesznie to wygląda co nie? ale tak jest. Proponuję więc, żeby każdy kto ma ochotę powydzierać jape na drugiego że coś spierdolił, albo chciał spierdolić ale nie zdążył i np.stracił piłkę, niech się ugryzie w dupe i przypomni sobie jaki cel przyświeca naszym gierkom, a potem przeanalizuje najpierw swoją postawę na boisku. Ja gram sobie dla czystej przyjemności a nie o jakieś mistrzostwo i nie mam większych pretensji że ktoś cos spierdoli, albo nie poda mi w sytuacji 100% bo wiem że samemu przydarzają mi się takie błędy i oczekuję wtedy zrozumienia...Jak ktoś tego nie rozumie albo ma odmienne zdanie to niech teraz powie albo napisze to jasno, bo boisko nie jest do tego najlepszym miejscem.
    ps.do zobaczycha na najbliższym meczu Pany! - aras

    OdpowiedzUsuń
  4. co z treningiem, bo znowu zerowy odzew, a nie chce mi sie ponownie zapierdalac taki hektar, zeby sie okazalo, ze nikogo nie ma.

    Qma

    OdpowiedzUsuń
  5. Arasiu,wiem ze bijesz do mnie ,gramy razem troche juz lat ,a jednak czytamy inaczej pilke nozna;/ Coz,widocznie musimy grac w innych druzynach...poza boiskiem jestes naprawde spoko kumplem
    Poza tym nie byles teraz na meczu,a ja widzialem na spokojnie z lawki cala giere.Chlopaki sie starali i dawali z siebie maxa tak jak robisz to zawsze Ty,jednak to wszystko co napisalem wyzej w koment.jest prawda,jestem szczery,co nie wielu w tych czasach posiada,widze swoje bledy i zawsze o nich mowie,smieje sie nich jak i z Twoich bledow,ale nie moge patrzec jak "okret tonie",bo gram w tej druzynie od urodzenia:)
    Tak wiec setno sprawy Arasiu.Bledy techniczne(nie celne podania,strzal na bar,brak kleju w nodze itp.) z brakow umiejetnosci to jedno i kazdy je robi,ale bledy organizacji gry,ustawienia sie czego ucza trenerzy w juniorach i uzycia ciut bystrosci,mysli na boisku to sa te rzeczy o ktorych mowie i pisze,trzeba miec chyba wrodzone.Przyklad?Prosze bardzo- Seba waga najlzejsza w druzynie(bez obrazy) umie caly czas strzelac bramki z dupy co sezon w hurtowych ilosciach i ratuje owy okret,a gra tez w ataku..
    Granie na hura do przodu nie nie i jeszcze raz nie:)
    Pozdr.
    Norbi.
    Ps.Tym bardziej,ze stac nas na taka lepsza pilke niz ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
  6. Panowie!
    Bez jaj!
    Po meczu przegranym z kretesem odezwałem sie ja, jako autor posta, norbi, ktory nie grał i lukał z boku - Aras który wrocil z morza i Qma, zenada!!
    Mecz z Tieto w niedz o 12ej - pisac jak z frekwecja, nowego posta zakładac nie bede - generanie dzis na giere nie jade bo nie wiem nawet czy jest i mam juz inne plany, qma - Ty tez z Warzymic odpusc jazde na Hozą
    co do mojej tuszy - to wara od niej :)))
    A na powaznie - schudnac musze ale nie da rady, skoro browar taki dobry jest a i ruchu malo, bo raz w tygodniu gdyz gierek nie ma
    co do gry, bylo do bani i tyle
    trzeba teraz ograc Tieto i poprawic sobie humor, z nimi jednak latwo nie bedzie
    plaga kontuzji nas dopadla i gdyby tak na 4-5 spotkan przyjsc np. w skladzie takim: qma, lopez - krefcio, norbo, sebastian, arek be, seba, luks, aras, maciek, roki to nasza pozycja bylaby zdecydowanie lepsza
    co wiecej i tak nie jest zle:) przypominam ze to juz nasz 3 sezon w 2 lidze!

    OdpowiedzUsuń
  7. Od niedzieli noszę się z zamiarem skomentowania naszego "udanego" występu, ale musicie mi wybaczyć, po prostu nie miałem naprawdę kiedy napisać. Niewiele więcej mogę dodać do tego, co już zostało napisane. Mojego własnego występu nie mogę zaliczyć do udanych i chcę jak najszybciej o nim zapomnieć. A już zbyt lekkie podanie do Seby w końcówce dobiło mnie kompletnie. Staram się jak mogę, naprawdę, ale widocznie czasami okazuje się, że może się nie do końca nadaję do gry na poziomie troszkę wyższym od podwórkowego. Cóż, wypada mi tylko podziękować, że to rozumiecie i nie zdzieracie ze mnie skóry za każdym razem po różnego rodzaju kartoflach w moim wykonaniu;) Dla mnie naprawdę wystarczy świadomość, że zjebałem i że można lepiej.
    Co do naszej gry to myślę, że nawet z takimi "asami" jak ja w składzie;) możemy powalczyć o lepsze wyniki i lepszą grę. Oczywiście ilu w Polsce kibiców, tyle opinii, co przenosi się pewnie doskonale na nasz klubowy grunt. Wg mnie podania muszą iść zawsze, czy do tyłu, czy do przodu, czy w bok albo do bramkarza, do kogokolwiek, kto w danym momencie jest wolny i niekryty. Przetrzymywanie piłki przy nodze prowokuje atak ze strony przeciwników i daje im czas na ustawienie. Piłka w ruchu zabiera im te możliwości. Nic prostszego jak celne podania nawet w poprzek boiska w linii obrony wyczekujące na błąd w ustawieniu przeciwnika. Nawet jeśli to nie miałoby przynieść efektów bramkowych, to przynajmniej nie będziemy tych bramek tracić pozostając przy piłce. Zobaczcie, że wszyscy, którzy z nami wygrywają, robią to najprostszymi sposobami. Na nic w takich przypadkach obecność na boisku nawet najlepszych z najlepszych, jeśli nie będziemy grać "razem". W początkach moich gierek z Elektrobudem bardzo często słyszałem od Was: "piłka musi chodzić". Teraz tego nie widzę, a wydaje się to być złotym środkiem na, jeśli nie wszystkie, to większość naszych problemów.
    Basta. To się wywnętrzniłem. W trening w środę nie wierzę, więc od razu asertywnie mówię, że mnie dziś nie będzie. Choć idea treningów sama w sobie jak najbardziej mi odpowiada i z chęcia będę chodził, jak tylko uda się coś zorganizować. W niedzielę najbliższą i przyszłą, niestety jestem nieobecny - wyczekiwany i zasłużony urlopik.
    Panowie, głowa do góry, bo chcieć, to móc, a do tego nam naprawdę niewiele brakuje!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kuba, gdyby nam wszystko wychodziło to bysmy grali jeśli nie w Pogoni to np. w JS TEAM i tyle! Nie ejstesmy orłami i każdemu zdarzają się kichy, i jest tak jak mówisz - ja np zawsze po meczu przeżywam sytuacje których nie wykorzystałem, w których podałem za słabo, czy akcje po moim stratach gdy padły gole. To nieodłączna częśc gry w piłe, czy grając w Luzersach, ELEKTRO, JS TEAM czy kurwa w Barcelonie!! I ja tez nienawidze ryków pod moim adresem, bo najwieksza kara jest własna rozkmina, co więcej: TEZ CHCE WYGRAC i nie jest tak że celowo będąc 2 metry od bramki nie trafiam do pustaka!!!!!

    amen :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzisiaj mnie nie ma. W niedzielę jestem.
    A co do wątku to napisze tylko, że musimy wykazywać jakąś sportową złość, a przyjeżdżając na mecz traktować go też jako rywalizację, a nie wyłącznie zabawę.. Motywacja to podstawa wyników.. Miło jest częściej wygrywać niż przegrywać, a nikt specjalnie chyba nie napina się na więcej, bo wiemy na co nas stać.. A myślę że na tle niektórych przeciwników chyba jakoś specjalnie na meczu nie traktujemy się lekceważąco..
    pozdro
    M.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam kongo!!!
    koncze remont w mieszkaniu-masakra!
    Jutro wyjezdzam w koncu troche odpoczac,nie bedzie mnie do 3 wrzesnia(czyli dwa niedzielne mecze nieobecny)
    Trzymam kciuki za dobre wyniki.
    Hej.Rocky.

    OdpowiedzUsuń
  11. ullalala ale ostro,az sie boje cokolwiek napisac aby nie zostac zjebki.
    Od zawsze probujemy wprowadzic taktyke polegajaca na madrym rozgrywaniu pilki-bez grania na afere zawsze w przod.Kiedy kazdy grajek to zrozumial lalismy kazdego.Jak kazdy gra na hurrea do przodu wszystko sie sypie, tak gramy jak sie napalamy na wynik i wtedy nic nie wychodzi.
    Za rozgrywanie pilki powinna byc odpowiedzialna jedna osoba,celem reszty jest dogrywanie do niej,celem napadziora jest konczenie tego dogrania strzalem w bramke albo w bar.
    Pozdrowienia Panowie i kolejnych pkt.
    Arekb.

    OdpowiedzUsuń
  12. ja chyba to co mialem powiedziec o sposobie gry juz powiedzialem w niedziele na boisku

    OdpowiedzUsuń
  13. Norbo wiesz dokładnie że to co napisałem (również szczerze)jest w jakimś stopniu prawdą..i nie chodzi mi tu o ustawianie się na boisku czy cos podobnego - bo tego trzeba pilnować i egzekwować - zgadzam się w 100%, ale pretensje i krzyki na drugiego że podał albo nie podał, strzelił lub nie - mają miejsce bardzo często.Nie jest to Norbo jakiś powazny problem, ale u mnie szczerość (podobnie jak u Ciebie)była i jest zawsze na 1-szym miejscu i jeśli mamy grać dla przyjemności to powinno się ten problem przeanalizować i wyeliminować.
    Kończąc - darcie japy Norbo jest potrzebne jak ktoś nie wróci lub źle się ustawia, ale pretensje odnosnie zagrań technicznych już nie i jesli taka sraczka i spinka ma być na meczach to masz rację że chyba inaczej czytamy piłkę i powinnismy grać w innych druzynach.
    Znamy się nie od dzisiaj bracie, razem za małolata kopaliśmy w salosie:), mamy i na pewno będziemy zawsze mieli dobry kontakt i jeszcze nie jedno piwo wypijemy, ale na boisku powinniśmy sie również szanować i eliminować jakiekolwiek nieporozumienia tak jak teraz.
    ps. juz wiesz co Ci się urodzi?:)
    pozdro - aras

    OdpowiedzUsuń
  14. eeeej, juz czwartek -jak ze składem w niedziele!!??

    Bo narazie chęc do gry zgłosiłem ja, Maciek i Aras...

    OdpowiedzUsuń
  15. mnie niestety w niedziele nie ma. Jeżeli chodzi o poprzedni mecz to moim zdaniem wyszła nam przerwa wakacyjna oraz temperatura panująca na boisku. Owszem przeciwnicy mieli taką samą, ale my ją gorzej przyjęliśmy. Do tego tragiczna piłka. Z tego zresztą wynikł samobój. Normalna piłka by się tak nie odbiła.

    OdpowiedzUsuń
  16. No to chyba mamy problem ze składem na niedziele...

    OdpowiedzUsuń
  17. Sorry chłopaki, ale ja mam przymusową przerwę. Okostna ma się sama zasklepić i ból przejdzie sam, ale potrzeba na to czasu.
    Alternatywą jest gips albo jakieś wstrzyknięcie środków w stopę.
    1500 zł prywatnie albo poczekać w NFZ. Za 2 tygodnie mam kontrolę, zobaczymy czy będzie przechodzić (mają wkładki pomóc.
    Także mam nadzieję, że tylko na miesiąc jestem wyłączony.
    Powodzenia i punktów życzę
    Sebastian

    OdpowiedzUsuń
  18. Gdzie post o meczu, która godzina i o co chodzi? żadnego info na stronie sls i tutaj nie ma. proszę o szczegóły, bo im wcześniej tym gorzej, w sobotę mam dwie imprezy - parapetówka u kumpla i wieczorem 5lecie firmy, więc mogę być w stanie wskazującym, ale chcę być...
    tylko czy jest skład do grania?

    Qma

    OdpowiedzUsuń
  19. Qma, no nie gadajże nie wiesz gdzie jest terminarz na!!!!!
    Bez jaj:)

    Napisałem wyzej:
    Panowie!
    Bez jaj!
    Po meczu przegranym z kretesem odezwałem sie ja, jako autor posta, norbi, ktory nie grał i lukał z boku - Aras który wrocil z morza i Qma, zenada!!
    Mecz z Tieto w niedz o 12ej - pisac jak z frekwecja, nowego posta zakładac nie bede

    OdpowiedzUsuń
  20. no to jestem, najwyżej będe do ciebie dzwonił Seba, żebyś po mnie przyjechał jak będę mocno nietrzeźwy.

    Qma

    OdpowiedzUsuń
  21. Wchodzisz w tabele naszej ligi i masz wyzej obok stzelcow itp terminarz, tam gdzie masz u góry 2 liga, grupa 2

    OdpowiedzUsuń
  22. a poprzedniego spotkania nie ma co komentowac, dalismy dupy po całości i musimy wrócic do swojej dobrej piłki.

    Qma

    OdpowiedzUsuń
  23. no ja wiem gdzie jest terminarz, ale nie zauważyłem tam naszego spotkania :) może byłem ślepy?

    Qma

    OdpowiedzUsuń
  24. ja jestem tak na 50% bo jade z dziewczyna w sobote i nie wiem czy wrócę...dam znac na telefon

    OdpowiedzUsuń
  25. MAro Łaba bedzie i wspomoze nas w defie bo skład mega ofens :)

    qma - norbi, marek, seba, aras, maciek i luks ze znakiem zapytania

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeśli chodzi o drobne niesnaski to pamiętajcie, że należy szanować przede wszystkim kolegów z boiska, ale też samą grę w piłkę, a nawet tą ligę. Tak naprawdę ile te rzeczy znaczą przekonujemy się, gdy ich nie ma, czy to przez kontuzje, czy wyjazdy. Z niepewnością oczekuje wizyty u lekarze i czekam na wyrok. Oby nie dożywocie... ;)
    Pozytywna mobilizacja i motywacja, a 3 pkt. będą nasze! Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  27. Krefcio! Narazie to ciezko zebrac szesc osob do gry, pisalem do Ciebie bys moze ogarnal Pawla sms'owo?

    OdpowiedzUsuń
  28. Aras!Urodza to sie zakwasy w poniedzialek po gierce niedzielnej:P Tak powaznie to bede mial corke:)
    qrde Problem jest ze skladem Mega i chyba trzeba postawic na jedna karte w tym meczu i zaatakowac od poczatku,zeby resztkami sil nie gonic wyniku:D Luks postaraj sie przybyc,dzis pogadam z Markiem,Krefcik wyslij esa do Pawla..moze nie ma planow na niedziele:D Szymon wyjechal i dalej szpital;/ Arek Be dal znac ze oddycha,kiedy wracasz na boisko?
    Norbi
    Norbi

    OdpowiedzUsuń
  29. Gratulacje Norbi!!! Pogoń Women się wzmocni ;)
    Paweł do tej pory nie odpisał...

    OdpowiedzUsuń
  30. na boisko to moge wrocic od zaraz,ale pograc to za 6-12 miesiecy
    o ile jeszcze bede umial i mial sily biegac.widze ze Krefcik pozazdrosciles mi kontuzji,obys mial krotsza przerwe niz ja,powodzenia,arekb.

    OdpowiedzUsuń