niedziela, 25 marca 2012

Plama zmazana! Elektro-Bud - Dominatura 8:2 (5:0)

Udało się szybko podnieść po ostatniej porażce! Duża w tym zasługa Norbiego, który był tym, od którego zaczynała się większość akcji. Odblokował się Araś, czego efektem 4 gole... Czyzby nam się w rejs szykował?! No i awaryjne powołanie Rockiego okazało się strzałem w 10ke! Pewnie wygrywamy i wykorzystujemy dary losu w postaci korzystnych wyników naszej ligi wskakując na pozycję vice lidera!
Bramki: Araś-4, Seba-2, Rocky-1, Krefcik-1
Czwartek trening, jak z obecnością?

15 komentarzy:

  1. Gratuluje i jestem w czwartek ! :D

    Tomek

    OdpowiedzUsuń
  2. Seba ostatnio pisales,ze nikt Cie nie wspiera w ataku,a dzisiaj robiles wszystko,zebym gola nie dal.. i nie dalem:) zartuje ,zagralismy dobry mecz i zrobilismy 2 bledy za duzo w obronie;D
    Norbi

    OdpowiedzUsuń
  3. jestem w czwartek na 99 proc / MP

    OdpowiedzUsuń
  4. nie no na razie sie nie nie zanosi na wyjazd:) wiec cieszy ze forma jest i jeszcze pobedzie:) jestem w czwartek - aras

    OdpowiedzUsuń
  5. Kto może dawać na trening! Gramy ostatni raz w tym sezonie HALP!

    OdpowiedzUsuń
  6. ja powinienem byc we czwartek.

    co do meczyku, to znowu w pierwszej połowie zagraliśmy na zero z tyłu, co jest budujące. w koncu do formy wraca Araś i brawa należą się też Rockiemu, który powrócił po długiej przerwie i dawał rade.

    Po meczu ziom z przeciwnej drużyny, który zresztą miał sytuację sam na sam i po starciu ze mną musiał zejść na chwilę, powiedział, że jakby mieli takiego bramkarza jak ja, to by wygrali :) (musiałem się pochwalić :P ). Jeszcze tylko długie piłki na Sebe poćwiczyć i będzie git ;)

    Pozdro,
    Qma

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzieki Panowie za zaufanie i powolanie na wazny mecz,zreszta teraz kazdy mecz i punkt jest wazny.Mialem troche stresa przed spotkaniem-przyznaje.Bo jakbym cos zawalil to...ale chyba nie bylo tragicznie(no-pierwsza brama dla nich na moje konto,dalem sie minac za latwo).Pierwsze minuty na boisku-zero czucia pily,potem bylo juz troche lepiej.Jednak gierki z synkiem w parku to nie to samo!
    W czwartek chetnie bym przyszedl,ale niestety nie moge.
    W sobote wyjezdzam,wracam w niedziele wieczorem-wiec tez odpadam.
    W srode 4.04 o 17-tej jakby co mi pasuje,jesli bedzie taka potrzeba to jestem-oczywiscie w trybie awaryjnym!Rocky.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja wpadne poruszac troche 4 litery,ale nie liczcie ze zagram caly trening,arekb.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak jak mówiłem w niedziele, trening odpuszczam. Musze dać odpocząć ścięgnom w kolanie, które dokuczają mi od jakiegoś czasu.

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja mam nagły wyjazd jutro do wawy i wracam w pon ;/ MP

    OdpowiedzUsuń
  11. wielkie gratulacje Panowie. Gwoli wyjaśnienia. Jeszcze raz przepraszam za moją nieobecność na blogu i na meczu. Różne sprawy.
    W ten weekend miałem wpaść na mecz z niespodzianki, ale w piątek wyszła mi fucha. Nie mogłem odmówić. Rodzinne sprawy. Jeśłi chodzi o poprzedni mecz, to podobna sytuacja. Ustawiłem sobie wszystkie "terminy" pod mecz. Tylko, że wnosiłem na 3 piętro kanapę i szczerze mówiąc nie mogłem chwycić szklanki (się kanapa wyślizgiwała) siadły mi przedramiona i nadgarstki.
    Tak czy inaczej reasumując. W ten weekend jestem jak najbardziej. W środę już załatwiłem sobie w pracy wcześniejsze wyjście. JESTEM. Czarna ekipa będzie się musiała pogodzić ze spadkiem z pierwszego miejsca.
    Jakby nie patrzeć mieliśmy sezon jaki mieliśmy, ale nadal mamy szansę na awans z pierwszego placu. I w tym momencie nie potrafię opuścić drużyny. O ile jest jeszcze dla mnie miejsce. Bo czytam, że chyba musze ostro popracować na swoją pozycję na bramce :D.
    Gratuluję Qma, ale SLS należy do mnie :P:P:P

    OdpowiedzUsuń
  12. nie ma mnie na gierce.
    norbi
    ps.Qma Szacun za gre nogami po ziemi..i spokoj w klatce, nie mam obaw,zeby dograc Ci pilke i wyjsc do boku na klepe,dlugie pily na Sebe wycwiczysz przed barazem;)

    OdpowiedzUsuń
  13. dzis mnie jednak nie bedzie-w sumie niewielka strata,arekb.

    OdpowiedzUsuń