No i cóz tu napisać... Zagraliśmy myślę słaby mecz, szczególnie w drugiej połowie. Mimo to dogoniliśmy rywala ratując remis w ostatniej minucie meczu. Zabrakło konsekwencji w grze. Zdaje się, że po bramce na 3:2 dla nas byliśmy przekonaniu o zgarnięciu dziś 3 punktów. Po wyrównaniu przez Rosetex chcieliśmy jak najszybciej wyjść na ponowne prowadzenie, jednak zostaliśmy skarceni i zrobiło się 3:5. Mimo chaosu, dzięki zmęczeniu przeciwnika i postawy ich "bramkarza" wyrywamy szczęśliwy punkt w meczu, który powinniśmy wygrać.
Żenujące jest to, że w trakcie meczu wypominamy błędy kolegów (wręcz je wykrzykujemy). Narzekania i pretensje naprawdę nie pomagają. Fakt jest taki, że nawet Lopez, który zagrał dobry mecz i był chyba najlepszy u nas, nie ustrzegł się błędów. Przy walce o jak najlepszy wynik musimy być drużyną, a nie gadać wkółko, że taki, a owaki coś spieprzył. Patrzmy na siebie, bo naprawdę łatwo wytykać błędy u każdego z nas.
Bramki: Norbi, Qma, Rocky, Seba (w ostatniej akcji meczu). Sorki, ale nie pamiętam kto jeszcze ustrzalił 2 bramki.
Hey, sorry to moja wina - ja przywiozlem z Australii taka pogode hah! Na serio to przeciez nie dalo sie dzis grac, kazdy z nas po 1-2 "rajdach" musial stanac na jakis czas aby zlapac oddech.
OdpowiedzUsuńOni mieli prawie samych malolatow, w wieku 18 lat metabolizm, kondycja, sila itd... jest inna niz jak sie ma 30+ ;) Ten maly gosc przeciez biegal non-stop (nie wiem jak to mozliwe). Biorac pod uwage ten skwar wynik remisowy z wybieganymi szczylkami jest ok!
W ogole to fajnie tak pokopac po latach :)
Kazdy sie spodziewal trenera na lacwe ,a tu nie dotarl;/Fakt jest taki,ze zagralismy srednio slabo i za najwiekszy blad uwazam dopasowanie pozycji poszczegolnych z nas albo lepiej pasuje nie dopasowanie pozycji...Obrancow trzech i jeden lider na srodku kierujacy gra,ktory zawsze jest ostatni lub prosi kolege o zamiane pozycji,zeby moc sie wlaczyc w akcjie ofens, jak tego sie nie pouklada to dalej jest ciezko...Mimo tego upalu szacun za podniesienie glowy .wyszlismy na 6-6 i mamy punkt ,ktory moze okazac sie zbawienny na koniec.
OdpowiedzUsuńNorbi.
ps.Szacun dla Lopeza !
noo, jakby ktos na nas z boku popatrzyl to zespół mega gwiazd, zespół mega się kłócący, zespół sfochowany
OdpowiedzUsuńnie rozumiem i tak mimo dobrego meczu zachowania Lopeza i darcia ryja na cała tenisowa, że my jestesmy gwiazdami, ze nie umiemy pokryc, podac itp, ze on pierdoli i schodzi
zenada... przeciez kazdy chce dobrze a wychodzi jak wychodzi, nie mamy druzyny na walke o awans do 1 ligi, gramy jak gramy, kazdy daje z siebie wszystko i powiedzmy sobie szczerze ze szczytem naszych marzen jest utrzymanie sie w 2 lidze czyli powiedzmy miejsca 6-8
ten punkt to na dzis nie zdobycz ale strata dwoch, za 3 miech np ten punkt jednak moze okazac sie zbawiennym w walce o pozostanie w lidze!
Teraz w niedziele geoprojekt, kolejny mecz w upale, wazny meega mecz!!
Lukas chyba jeszcze strzelił dwie.
OdpowiedzUsuńSzkoda, że nie udało nam się poukładać gry i zdobyć spokojnego 2 bramkowego prowadzenia. Przepraszam za pierwszą bezsensowną bramke i ogólnie był to mój średni mecz. Grało się ciężko w takim upale, nie wykorzystalismy dobrej postawy naszego kipera (zawodnik meczu) i słabego kipera przeciwnika, który wpuszczał wszystko co szło w bok. Nadal widać u nas brak zgrania, co po części wynika z tego, że chyba ani razu na ostatnich treningach nie ma pełnego składu, a bez treningów, dalej będziemy kopali się w głowę. Znowu nie popisaliśmy się skutecznością, bo kilka akcji do zdobycia bramek było. Ważne jest jednak to, że udało nam się odrobić 2 bramkową stratę i zdobyć przynajmniej jeden punkt, chociaż wydaje się, że raczej straciliśmy dwa.
OdpowiedzUsuńQma
Lopez ciut przesadzil,ale keeper jest od darcia mordy.Musimy sie zebrac w sobie i grac dalej,Panowie razem wygrywamy razem przegrywamy!Obijemy sobie teraz na geoprojekt i wszystko wroci do normy!Glowa do gory!
OdpowiedzUsuńNorbi.
sorki chlopaki ale jesli chodzi o imprezy to daleko mi do kondycji Seby,na kawalerskim tak sie sponiewieralem ze nie bylem w stanie dotrzec na tenisowa,ale na usprawiedliwienie dodam ze jestem w trakcie zalatwiania kolegi do napadu,ma sie pojawic juz w srode na treningu,arekb
OdpowiedzUsuńnie ma giery w srode!
OdpowiedzUsuńnie ma giery w srode! konsbud gra przełożony mecz!
OdpowiedzUsuńwiem,wiem,arekb
OdpowiedzUsuńzdaję sobie sprawę, ze troszkę czasami przesadziłem. QAle znacie mnie na tyle, ze wiecie że mi się udziela atmosfera meczu. Nienawidzę kiedy czuję, że gram na dobrym poziomie a to nic nie daje. Co do gwiazd to szybciutko wyjaśnię o co mi chodziło. Mieliście kontrę 3 na 1 i straciliście. Ale to nawet nie o to chodziło, tylko o to, że straciliście piłkę i.... huj. Pospuszczaliście głowy i reszta w dupie. To mnie troszkę wkurwiło.
OdpowiedzUsuńTak czy inaczej przepraszam przede wszystkim za fochy, to akurat było całkowicie niepotrzebne i dziecinne.
Jako bramkarz musze sie drzeć, a w niedzielę naprawdę na początku starałem się krzyczeć jakby to powiedzieć pozytywnie. Ale w pewnym momencie jak zobaczyłem, że wszyscy wykładacie lachę na wynik po stracie 3 goli z rzędu to zmieniłem sposób. Może to też troszkę pomogło :)i skierowaliście złość na mnie i chcieliście pokazać, ze dacie radę. :P:P:P