ELEKTRO-BUD - Prawobrzeze 11:4
Co do meczu: powrot Arasia, slupki arka, rywale prowadzili tylko raz, generalnie wydaje sie ze kontrolowalismy mecz... Co zauwazylem, u nich dwoch bramkarzy, a caly mecz bronil jeden, widac hierarchia jest:)
Pozdro
gole: 3- seba, 2 - aras, 2 - kuba, 1 - norbi, 1 - roki, 1 - krefcio, 1 - samoboj - jednak na stronie napisano ze norbi dal dwie - he hee
gratsy;)
OdpowiedzUsuńSłusznie, że Norbi dostał brame, bo ciągnął za akcją do końca i naciskał tego obrońce. Generalnie samo wywieranie presji na przeciwnika daje spory efekt. Jestem przekonany, że gdyby choć biec do końca za swoim zawodnikiem kiedy przeciwnik atakuje spowodowałoby, że stracilibyśmy 30% mniej bramek. Dlatego ważne jest, żeby nasza szpica nie odpuszczała, trzeba podbiec do rywala i nie dać mu spokojnie zagrać piłki. Będzie to jeszcze istotniejsze w walce o utrzymanie w II lidze SLS.
OdpowiedzUsuńSluszna racja Krefcik z tym kryciem do konca,pierwsza stracona bramka moja.U nas bledem, ktory tlumaczymy i znowu powielamy to brak jednego do rozegrania pilki.W kazdej akcji jak rozgrywamy pilke od tylu musi jeden z napastnikow przyjsc do grania...natomiast drugi podejsc kilka krokow do przodu,co powoduje dziure w srodku pola przez ktora powinna isc szybka kontra(oczywiscie jak rozegramy dobrze pilke ,co idzie nam coraz lepiej)np.golab-arek,krefcik-norbi-seba. Czterech zawodnikow rozgrywa pilke na swojej polowce (golab-arek,krefcik-norbi) zmieniajac sie pozycjami i w odpowiednim momencie wychodzimy z konta do ktorej wraca kilka krokow Seba lub ucieka do boku ,czaicie wogle o co mi kaman?
OdpowiedzUsuńNorbi.
Sebol Sebol :D ja strzeliłem 2 bramki :D Meczyk nam wyszedł, fakt zespół był słaby, ale kilka razy zagraliśmy piłką jak Barca więc good job :)
OdpowiedzUsuńkubar
Kuba: a co ja napisalem?:)
OdpowiedzUsuńKrefcik odnosnie tego lekkiego pressingu w celu uniemozliwienia swobodnego rozegrania pilki rywalowi mowilem juz dawno temu i wtedy nikt nie chcial o tym slyszec (mialo byc czekanie na rywala na wlasnej polowie i zero wychylania sie przed szereg hehe)..tylko zastanawiam sie skad powrocil ten pomysl skoro my tak nie gralismy dzisiaj (poza sporadycznymi sytuacjami)?Ale generalnie dobrze ze wkoncu zostal zauwazony sens wywierania presji na przeciwniku, bo to daje chociażby szanse ze przeciwnik sie pogubi - zacznie miec kisiel w majtkach i popelni blad co stwarza nam najczesciej 100 procentowa sytuacje bramkowa. Co do meczu to wygladalo to naprawde dobrze...klepy, skladne akcje, zrozumienie na boisku a ze mna nie bylo az tak tragicznie kondycyjnie jak sadzilem :)..szkoda tylko ze w czwartek nie mamy treningu. - aras
OdpowiedzUsuńpanowie szacun za meczyk naprawde pokazalismy klase :PP
OdpowiedzUsuńpozdro
michalek;D
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńźle spojrzałem :)
OdpowiedzUsuńkubar
gratulacje za wygrany mecz !
OdpowiedzUsuńczyżby powrót formy ?
qma
Panowie!
OdpowiedzUsuńbez popadania w euforie, rywal byl slaby i pilkarsko i kondycyjnie i mielismy obowiazek go ograc co nastapilo
Ale bylbym daleki od okreslenia tego meczu mega cudownym... za duzo szli na nas 3 na 1 czy 2 na 1, za duzo mielismy strat - tak ja z przodu jak i w defensie przy wyprowadzaniu pilki
Pozdro
Racja Seba-nie ma sie co podniecac.Oczywiscie wynik super,gra na tle wczorajszego rywala wygladala dobrze.Ale wiadomo,ze gra sie tak jak przeciwnik pozwala.Niepotrzebnych strat faktycznie bylo za duzo,przy lepszym rywalu i wyniku na styku-jedna strata moze przesadzic o wyniku meczu.Ale milo jest wygrac wysoko-morale rosna!(a to tez bardzo wazne przed kolejnym starciem)Aras-pocwicz te krzyzaczki!!Rocky.
OdpowiedzUsuńmeczyk na lajcie akurat na niedzielne popoludnie, wazne ze stkutecznoscia w koncu zaskoczylo oby na dluzej.
OdpowiedzUsuń